Zima to bezlitosny weryfikator dbałości o sprzęt. Niestety, wystarczy zaledwie jedna mroźna noc, by pozostawiona w nieogrzewanym garażu myjka ciśnieniowa zmieniła się z niezawodnego narzędzia w… kosztowny problem. Zjawisko rozsadzania pomp przez lód to zdecydowanie najczęstsza przyczyna wizyt w naszym serwisie Wash Expert wczesną wiosną. Zatem jak tego uniknąć? A jeśli już stało się najgorsze – czy sprzęt da się jeszcze uratować?
Warto pamiętać, że woda zamarzając, zwiększa swoją objętość o około 9%. W zamkniętym układzie hydraulicznym myjki ciśnieniowej ta prosta fizyczna właściwość staje się niszczycielską siłą. W rezultacie, metalowe korpusy, mosiężne głowice czy plastikowe zawory – które nie są z gumy – pod wpływem ciśnienia lodu po prostu pękają. Dlatego w tym artykule podpowiadamy, jak profesjonalnie zabezpieczyć maszynę oraz co zrobić, gdy podejrzewasz uszkodzenie mrozowe.
Dlaczego myjka ciśnieniowa boi się zimy?
Należy mieć świadomość, że wewnątrz każdej myjki, nawet po zakończeniu mycia i odłączeniu węża ogrodowego, pozostaje pewna ilość wody. Konkretnie znajduje się ona w głowicy pompy, tłokach, zaworach, a także w pistolecie i lancy.
Gdy jednak temperatura spada poniżej zera, woda zamienia się w lód. Ponieważ siła rozszerzającego się lodu jest potężna, potrafi ona rozsadzić grube stalowe rury, a co dopiero delikatne elementy precyzyjnej pompy myjki Kärcher, Kranzle czy innej marki.
Typowe skutki mrozu to przede wszystkim:
-
Pęknięcia korpusu głowicy (zazwyczaj jest to najdroższa awaria).
-
Uszkodzenia zaworów ciśnieniowych.
-
Rozszczelnienie pistoletu (woda leje się z rączki).
-
Pęknięcia plastikowych filtrów wody.
Jak zabezpieczyć myjkę na zimę? 3 Złote Zasady
Jeżeli trzymasz sprzęt w ogrzewanym warsztacie lub piwnicy, gdzie temperatura nigdy nie spada poniżej 0°C, możesz spać spokojnie. Z kolei, jeśli myjka zimuje w blaszaku, stodole lub nieogrzewanym garażu, musisz koniecznie podjąć odpowiednie kroki.

1. Całkowite opróżnienie z wody (wersja minimum)
W pierwszej kolejności odłącz wąż doprowadzający wodę. Następnie włącz myjkę na dosłownie 15-30 sekund i naciśnij spust pistoletu. Dzięki temu pompa „wypluje” większość wody z układu.
Jednak uwaga: Nie trzymaj myjki włączonej „na sucho” dłużej niż pół minuty, aby nie zatrzeć uszczelnień tłoków!
2. Metoda „na glikol” (Rekomendacja Serwisu Wash Expert)
Bez wątpienia jest to jedyny w pełni profesjonalny sposób na zabezpieczenie maszyny. Polega on na zalaniu układu płynem do chłodnic (zawierającym glikol).
Dlaczego to takie ważne? Płyn chłodniczy nie tylko nie zamarza, ale – co kluczowe – ma właściwości smarne i antykorozyjne. W efekcie uszczelnienia wodne i tłoki są przez całą zimę natłuszczone, co zapobiega ich parowaniu i sklejaniu się.
Instrukcja krok po kroku:
-
Przygotuj lejek oraz kawałek węża ogrodowego podłączonego do wlotu wody w myjce.
-
Następnie wlej do lejka najzwyklejszy płyn do chłodnic (możesz go lekko rozcieńczyć z wodą).
-
Włącz myjkę na chwilę (bez lancy), aż z wylotu pompy zacznie wypływać kolorowy płyn.
-
Na koniec natychmiast wyłącz urządzenie. Dzięki temu pompa jest w pełni bezpieczna. Wiosną wystarczy przepłukać ją czystą wodą.
3. Przechowywanie akcesoriów
Niestety bardzo często zapominamy o wężu ciśnieniowym i lancy. Dlatego je również należy bezwzględnie opróżnić z wody i zwinąć bez zagięć. W przeciwnym razie zamarznięta woda wewnątrz węża zbrojonego stalą może doprowadzić do jego rozwarstwienia wewnątrz.
„Zapomniałem schować myjkę…” – objawy uszkodzenia mrozowego
Stało się. Przyszły pierwsze mrozy, a myjka stała na dworze. Wiosną (lub podczas zimowego mycia auta) podłączasz sprzęt i… coś jest nie tak. Zatem jak rozpoznać uszkodzenie?
-
Wyciek wody z obudowy: To najbardziej oczywisty objaw. Jeśli spod plastików leje się woda, prawdopodobnie pękła głowica lub korpus pompy.
-
Pulsowanie ciśnienia: Gdy silnik pracuje nierówno, a myjka „dobija” ciśnienie pulsacyjnie, może to świadczyć o pęknięciu zaworka sterującego.
-
Brak ciśnienia: Silnik pracuje, woda leci, ale nie ma „mocy”.
-
Olej w wodzie: Z kolei jeśli widzisz wyciek mętnej, białej substancji, oznacza to, że woda dostała się do komory olejowej (pęknięcie wewnątrz bloku).
Naprawa myjki po mrozie – czy to się opłaca?
Chociaż wiele osób próbuje ratować pęknięte elementy domowymi sposobami – klejem, żywicą epoksydową czy „taśmą” – to jednak jako eksperci z serwisu Wash Expert w Toruniu musimy to powiedzieć głośno: to nie zadziała.
Ponieważ wewnątrz profesjonalnej myjki panuje ciśnienie od 150 do nawet 250 barów, żaden klej nie wytrzyma takiej siły. Dlatego pęknięty element trzeba po prostu wymienić na nowy.
Co oferujemy w Wash Expert?
Gdyby okazało się, że Twoja myjka uległa uszkodzeniu przez mróz, nie wyrzucaj jej od razu na złom. Zamiast tego przynieś ją do nas na ul. Mańkowskiego 6.
-
Darmowa wstępna diagnoza: Najpierw ocenimy skalę zniszczeń. Czasem pęka tylko tanie plastikowe kolanko wlotowe – wtedy naprawa jest tania i szybka.
-
Dostęp do części: Co więcej, posiadamy magazyn części zamiennych do myjek Kärcher, Kranzle i innych. Mamy dostęp zarówno do nowych oryginałów, jak i tańszych zamienników wysokiej jakości.
-
Regenerowane podzespoły: Oprócz tego często posiadamy sprawne, używane głowice z innych maszyn, co pozwala obniżyć koszt naprawy nawet o 50% w stosunku do zakupu nowej pompy.
Podsumowanie: Mądry Polak przed szkodą
Podsumowując, zabezpieczenie myjki zajmuje 5 minut i kosztuje grosze. Natomiast naprawa pękniętej głowicy to często koszt kilkuset złotych. Rachunek jest prosty.
Jednakże, jeśli mleko się już rozlało – nie panikuj. Nasz serwis urządzeń czyszczących w Toruniu widział już niejedno „lodowe dzieło zniszczenia”. W większości przypadków sprzęt da się przywrócić do życia, by służył Ci przez kolejne lata. Warto również pamiętać, że jeśli naprawa okaże się nieopłacalna, na miejscu możesz kupić u nas sprawdzoną, regenerowaną myjkę z gwarancją lub wynająć sprzęt na czas potrzebnych prac.
Dbaj o swój sprzęt, a on z pewnością odwdzięczy się niezawodnością!